niedziela, 2 października 2011

Trochę ilustracyjnie

Dla tych, którzy śledzą mojego drugiego bloga będzie to pewnie nic nowego, ale postanowiłam conieco napisać też tutaj.

Wakacje mijają pracowicie. Robię dużo rzeczy dla Fabryki Mebli B.M., o czym napiszę pewnie trochę później. W wolnych chwilach siadam jednak przy kartkach i rysuję ilustracje. Kiedyś, zanim poszłam na grafikę, robiłam takich rzeczy miliony (no, może troszkę przesadzam). Jednak przez różne zawiłości i sytuacje życiowe odstawiłam ilustrację na bok. Niedawno, któregoś wieczoru wyciągnęłam z szafy swoje stare teczki z rysunkami i pomysłami, przejrzałam wszystko i postanowiłam wrócić do tego, co kiedyś tak bardzo kochałam. W ruch poszły cienkopisy, akwarele, mazaki, korektory. Przy dobrej muzyce, towarzystwie kota i hektolitrach zielonej herbaty powstawały obrazki. Dużo obrazków. A oto i niektóre z nich:



Kierowca - mały gift dla kolegi, który kocha karciane sztuczki i był kierowcą na weselu mojego brata. Można ja też znaleźć na Behance.


A to z kolei prezent dla Groszka - portret z kotami, który dostał gigantyczną liczbę lajków na bangzylach.

Cóż, przy takiej ilości pozytywnego odzewu nie pozostaje mi chyba nic innego jak kontynuowanie rysowania :).
Pozdrawiam serdecznie!

0 comments:

Prześlij komentarz